Adwokat od „trumien na kółkach” skazany na 1,5 roku więzienia

1 godzina temu
Zdjęcie: Adwokat od „trumien na kółkach” skazany na 1,5 roku więzienia


Na rok i sześć miesięcy więzienia skazał w czwartek Sąd Okręgowy w Olsztynie Pawła K. za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie kobiety. Oskarżony to łódzki adwokat, znany z określenia auta ofiar jako „trumny na kółkach”. Wyrok jest prawomocny.

Sąd Okręgowy złagodził wyrok sądu I instancji i skazał Pawła K. na rok i sześć miesięcy więzienia oraz 4-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Uznał, iż oskarżony nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa ruchu, na skutek nieuwagi.

Dlatego zmienił część opisu czynu – nie zgodził się z sądem rejonowym, iż oskarżony „umyślnie w zamiarze ewentualnym” naruszył przepisy drogowe. W ocenie sądu odwoławczego, wina była nieumyślna – stąd złagodzenie kary.

Do wypadku doszło we wrześniu we wrześniu 2021 roku na drodze Barczewo-Jeziorany. Według aktu oskarżenia, Paweł K., kierując Mercedesem naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwny pas ruchu. Tym doprowadził do nieumyślnego wypadku drogowego – zderzenia z jadącym z przeciwka Audi 80. W rezultacie kierująca i pasażerka Audi zginęły na miejscu.

Jak ocenił w ustnym uzasadnieniu czwartkowego wyroku sędzia Karol Radaszkiewicz, wypadek, chociaż tragiczny w skutkach, miał przebieg dość typowy dla tego typu zdarzeń. Oba samochody jechały z podobną prędkością i zaczepiły się, za co winę ponosi Paweł K. Nie obserwował dostatecznie przedpola i nie utrzymał koncentracji uwagi na sytuacji na drodze, a przez to nie kontrolował toru jazdy.

– Jak mówi się językiem potocznym; zagapił się i lekko zjechał przez oś jezdni. To wystarczyło – stwierdził sędzia.

Jak zauważył, oskarżony jechał samochodem „powszechnie odbieranym jako wypas”, tj. wysokiej klasy, drogiej marki, wyposażonym w różnego rodzaju zabezpieczenia. W ocenie sędziego, prowadzący takie auto może nie mieć wrażenia prędkości i ulec złudnemu wrażeniu, iż jedzie bardzo wolno. – Może to również w jakiś sposób usypia czujność kierowcy, iż wydaje mu się, iż wszystko jest w porządku – powiedział sędzia.

Pawła K. nie było na sali sądowej podczas ogłoszenia wyroku.

Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych mec. Maciej Kuderko powiedział PAP, iż – w jego ocenie – bliscy ofiar mogą czuć się rozczarowani tym wyrokiem. – Ten wyrok kończy pewien etap, etap postępowania karnego, natomiast z pewnością nie kończy bólu rodzin. Trauma, którą przeżywają, na pewno przez jakiś czas z nimi zostanie – powiedział.

Paweł K. został w kwietniu ubiegłego roku nieprawomocnie skazany w I instancji na dwa lata bezwzględnego więzienia i pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Apelacje od tamtego wyroku złożyli zarówno obrońcy, jak prokuratura i pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych. Obrona wnosiła o uchylenie wyroku sądu I instancji, oskarżyciele chcieli zaostrzenia kary – wymierzenia oskarżonemu pięciu lat więzienia i 10-letniego zakazu prowadzenia pojazdów.

O śmiertelnym wypadku drogowym pod Barczewem stało się głośno, gdy niedługo po nim Paweł K. nagrał i opublikował w internecie film ze swoją wypowiedzią. Stwierdził w nim, iż wypadek był konfrontacją bezpiecznego samochodu z „trumną na kółkach” i m.in. dlatego te kobiety zginęły. Wypowiedź zamieszczona w mediach społecznościowych zbulwersowała opinię publiczną.



Idź do oryginalnego materiału