90-latka zgubiła się na grzybobraniu. Poszukiwania w ciemnościach i szczęśliwy finał

5 godzin temu

Zniknięcie w gęstwinie i nocny koszmar

Dramat rozegrał się w środę po południu. Małżeństwo seniorów postanowiło skorzystać z grzybobrania, wchodząc do lasu w rejonie Rudnika nad Sanem (powiat niżański). W pewnym momencie 90-letnia kobieta straciła orientację w terenie i odłączyła się od męża. Kiedy po kilku godzinach seniorka nie pojawiła się w umówionym miejscu ani nie wróciła do domu, zszokowany mężczyzna zaalarmował służby.

Zgłoszenie wpłynęło do niżańskiej komendy w środowy wieczór. Czas zaczął uciekać dramatycznie szybko, zbliżająca się noc, spadek temperatury oraz podeszły wiek zaginionej stawiały życie kobiety w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Czytaj również:

Wielka obława z termowizją i dziesiątkami ludzi

Na nogi postawiono całe siły ratunkowe w regionie. Do akcji ruszyła Komenda Powiatowa Policji w Nisku, wspierana przez funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie oraz Oddział Prewencji Policji w Rzeszowie. Ze względu na zapadający zmrok natychmiast zadysponowano operatora bezzałogowego statku powietrznego wyposażonego w kamery termowizyjne, które przeczesywały ciemne korony drzew.

W trwające całą noc poszukiwania włączyły się również Straż Leśna, Państwowa Straż Pożarna, druhowie z OSP, specjalistyczna Grupa Poszukiwawcza STORAT, Stalowowolska Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza oraz zdeterminowani okoliczni mieszkańcy, przeczesujący każdy metr zarośli.

Czytaj również:

Cud w Kończycach i istotny apel służb

Przełom nastąpił w czwartkowy poranek. Przed południem policjanci uzyskali kluczową informację – zaginiona 90-latka została zauważona żywa w miejscowości Kończyce, oddalonej od miejsca zaginięcia. Seniorka natychmiast została poddana szczegółowej konsultacji lekarskiej. Jak się okazało, mimo spędzenia nocy w trudnych warunkach, jej życiu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo. Kobieta została cała i zdrowa przekazana pod opiekę bliskich.

Ta historia zakończyła się happy endem, jednak służby po raz kolejny przypominają o żelaznych zasadach bezpieczeństwa. Wybierając się na grzyby do nieznanych lasów, bezwzględnie należy unikać samotnych wędrówek, informować bliskich o trasie, zabierać w pełni naładowany telefon, latarkę oraz elementy odblaskowe, które w razie kryzysu mogą uratować życie.

Idź do oryginalnego materiału