Z wydanego 6 lipca komunikatu Prokuratury Okręgowej w Zamościu wynika, iż zatrzymań 9 obywateli Polski dokonali funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej z Placówki PSG w Hrebennem, współpracujący ściśle z Łódzkim Urzędem Celno-Skarbowym w Łodzi oraz Komendą Powiatową Policji w Wołominie. Pogranicznicy przeprowadzili również przeszukania nieruchomości i pojazdów wykorzystywanych przez członków grupy. W toku tych czynności zabezpieczono liczne dowody rzeczowe oraz wyroby oznaczone podrobionymi znakami towarowymi, przeznaczone do wprowadzenia na rynek.– W toku postępowania zabezpieczono m.in. ponad 140 ton krajanki tytoniowej o czarnorynkowej wartości przekraczającej 101 mln zł oraz ponad 4,2 mln paczek papierosów o wartości ponad 64 mln zł – informuje prok. Rafał Kawalec, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamoś
ciu.Ustalenia śledztwa wskazują, iż członkowie grupy prowadzili na terytorium Polski nielegalną produkcję papierosów oraz tytoniu, a ich przestępcza działalność naraziła Skarb Państwa na uszczuplenie należności z tytułu podatku akcyzowego w kwocie nie mniejszej niż 201 mln zł oraz podatku VAT na kwotę przekraczającą 52,5 mln zł.PRZECZYTAJ TEŻ: Zamość: Narozrabiał na przystanku. „Wolał uderzyć w szybę niż w przechodnia”W sprawie zatrzymano i przedstawiono zarzuty 9 osobom. Jednej z nich, uznawanej za lidera grupy, przedstawiono zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Pozostałym ogłoszono zarzuty udziału w grupie przestępczej w związku z popełnieniem przestępstw karno-skarbowych związanych z nielegalnym wytwarzaniem i dystrybucją wyrobów tytoniowych. Sąd Rejonowy w Zamościu zastosował wobec dwóch podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Wobec pozostałych osób zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze, w tym poręczenia majątkowe, dozór policji oraz zakaz opuszczania
kraju.Czyny zarzucane podejrzanym zagrożone są karą do 8 lat pozbawienia wolności, przy czym czyn związany z kierowaniem zorganizowaną grupą przestępczą sprawcy grozi karą do 10 lat pozbawienia wolności.Śledztwo ma charakter rozwojowy. Ze względu na charakter sprawy prokuratura nie udziela na obecnym etapie więcej informacji.