84 osoby z zarzutami w aferze Collegium Humanum

bejsment.com 1 godzina temu

Budynek Collegium Humanum w Rzeszowie w 2024 roku.

Afera wokół Collegium Humanum zatacza coraz szersze kręgi. Jak ustaliła „Gazeta Wyborcza”, zarzuty usłyszały już 84 osoby, którym śledczy przypisują łącznie 407 przestępstw. Kluczowym świadkiem w sprawie jest były rektor uczelni Paweł Cz., który po zatrzymaniu w 2024 roku zdecydował się współpracować z prokuraturą i szczegółowo opisał mechanizm działania procederu.

Według ustaleń dziennika korzenie afery sięgają 2016 roku. Wtedy znowelizowano ustawę o zarządzaniu mieniem państwowym, umożliwiając absolwentom studiów MBA łatwiejsze zdobywanie miejsc w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa. To właśnie ten przepis miał sprawić, iż dyplomy MBA stały się wyjątkowo pożądanym „towarem” wśród osób związanych z polityką i administracją.

„Wyborcza” opisuje rozbudowany system kamuflażu, który miał ukrywać fakt, iż część tzw. studentów VIP w rzeczywistości nie uczestniczyła w zajęciach i nie zdobywała wymaganej wiedzy. Uczelnia miała stosować antydatowanie dokumentów, by stworzyć pozory pełnego, dwusemestralnego toku nauki. W praktyce dyplomy można było uzyskać choćby w ciągu kilku tygodni, a czasem — jak wynika z zeznań świadków — w kilkadziesiąt minut.

— Produkcja dyplomów. Zdarzały się przypadki, iż ktoś przychodził na rekrutację do rektora Pawła Cz., a po chwili dostawaliśmy polecenie, by „na cito” drukować dyplom. Od rekrutacji do wydania dokumentu mijało kilkadziesiąt minut — zeznawał jeden ze świadków, odpowiedzialny za drukowanie dokumentów.

Śledczy badają również sposób przeprowadzania egzaminów. Jak opisuje „GW”, pytania testowe często się powtarzały, a studenci mieli otrzymywać gotowe odpowiedzi jeszcze przed zaliczeniami. W części przypadków dyplomy wydawano bez jakiejkolwiek weryfikacji wiedzy. Proceder miał się jeszcze bardziej nasilić po przejściu uczelni na naukę zdalną podczas pandemii COVID-19.

Prokuratura przygotowała już obszerny akt oskarżenia liczący blisko 400 stron. Śledztwo przez cały czas trwa i niewykluczone są kolejne zatrzymania oraz nowe zarzuty.

Idź do oryginalnego materiału