- Ogromna tragedia – mówią w rozmowie z WP mieszkańcy bloku przy ulicy Modzelewskiego na warszawskim Mokotowie. 6 stycznia ujawniono tu ciało 7-miesięcznego chłopca. Prokuratura poinformowała, iż biegły zaobserwował u dziecka wrodzoną wadę mózgu. Według rzecznika prokuratury, chłopiec zmarł z przyczyn naturalnych. - To była porządna rodzina, poprzednie doniesienia wyrządziły im dużą krzywdę - skarży się najbliższa sąsiadka.