7 lat więzienia dla 31-latka oskarżonego o oszustwa. Ma zwrócić ofiarom 1,9 mln zł

1 godzina temu

Na 7 lat więzienia skazał Sąd Okręgowy w Ostrołęce 31-latka oskarżonego o dokonanie oszustw, z których uczynił stałe źródło dochodu. Oszukał kilkadziesiąt osób - znajomych i klientów, m.in. powołując się na wpływy w prokuraturze.

Jak poinformowała w środę rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce Elżbieta Edyta Łukasiewicz, sąd wymierzył też Mateuszowi M. karę grzywny w łącznej wysokości 35 tys. zł.

W procesie skazana została także żona Mateusza M. – Sąd skazał Katarzynę M. za dwa czyny polegające na udzieleniu pomocy mężowi przy dokonaniu oszustwa wobec mienia znacznej wartości i wymierzył jej karę roku więzienia z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres próby wynoszący 2 lata – powiedziała prokurator.

Oboje oskarżeni zostali obciążeni kosztami procesu. Wyrok nie jest prawomocny, strony mogą się odwołać do Sądu Apelacyjnego w Białymstoku.

Oszukiwał znajomych i klientów

Mateusz M. działał na terenie Warszawy, Ostrołęki, Pułtuska, Ostrowi Mazowieckiej, Makowa Mazowieckiego, a także mniejszych miejscowości w pow. ostrołęckim. Jak ustalili śledczy, od 2017 r. do grudnia 2023 r. 31-latek wyłudził od 13 znajomych pożyczki w sumie na ponad 425 tys. zł. Tłumaczył, iż potrzebuje pieniędzy na załatwienie spraw urzędowych, rzekomo prowadzone remonty mieszkań, inwestycje gospodarcze, opłaty podatków czy ceł.

Najczęściej zawierał ustne umowy pożyczek, a następnie nie wywiązywał się z ich realizacji. Unikał kontaktu z pożyczkodawcami, nie odbierał od nich telefonów, a zaciągniętych długów nie spłacał.

Swoim klientom Mateusz M. przedstawiał się jako osoba majętna, prowadząca działalność gospodarczą w zakresie sprowadzania maszyn i urządzeń rolniczych oraz samochodów ze USA. Oferował pośrednictwo przy zakupie sprzętu rolniczego lub jego sprzedaż, m.in. maszyn rolniczych, ciągników, elementów konstrukcyjnych hali produkcyjnej, samochodów osobowych marki Audi czy Volvo.

Podczas spotkań z kontrahentami mężczyzna pokazywał im zdjęcia sprzętu, który może sprowadzić z zagranicy. Po nawiązaniu kontaktu i współpracy z wyszukanymi ofiarami, podpisywał z nimi umowy, z których nie zamierzał wywiązać się. Na poczet przyjętych zobowiązań pobierał znaczne zaliczki. W okresie do czerwca 2022 r. do marca 2024 r. oszukał w ten sposób 10 osób i wyłudził od nich w sumie prawie 1,5 mln zł.

Ofiarą oszusta padła też kobieta, której mąż zginął w wypadku drogowym. Wiosną 2024 r. Mateusz M. nawiązał z nią kontakt za pośrednictwem komunikatora internetowego i zaoferował pośrednictwo w uzyskaniu odszkodowania. Zapewnił swoją ofiarę, iż pomoże w tym znajomy prokurator z Ostrołęki. Kiedy zyskał jej zaufanie, oszukał ją, iż został zatrzymany przez prokuraturę. Podszywając się pod śledczego, zażądał pieniędzy w zamian za rezygnację z wykonywania czynności. Pokrzywdzona w okresie od marca do maja 2024 r. przekazała Mateuszowi M. łącznie 574 tys. zł

Oskarżony proponował też pośrednictwo w odzyskaniu utraconego prawa jazdy oraz powołując się na wpływy w instytucjach państwowych, oferował możliwość zwolnienia z aresztu śledczego młodego mężczyzny.

Idź do oryginalnego materiału