6 października 1971 roku, o godz. 0.40, w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Opolu eksplodowały ładunki wybuchowe. Uczelnia była w tym czasie pusta. Wybuch poważnie uszkodził aulę oraz część budynku.
Ładunki, których użyli bracia Jerzy i Ryszard Kowalczykowie, zawierał trotyl. Materiał ten Jerzy Kowalczyk gromadził już wcześniej, pozyskując go z niewybuchów oraz porzuconej amunicji z okresu II wojny światowej.
Bracia mieli również wiedzę pozwalającą na przygotowanie ładunku. Ryszard Kowalczyk był doktorem fizyki i pracownikiem naukowym Zakładu Fizyki WSP. Jerzy pracował na uczelni jako tokarz. Ryszard pomagał bratu przede wszystkim w obliczeniach dotyczących ilości trotylu potrzebnej do zniszczenia auli. Bezpośrednio ładunek przygotował i umieścił Jerzy Kowalczyk.
Aula WSP w Opolu po eksplozji ładunków. Foto:. R. Okoński / PAP / Archiwum. Kliknij, aby powiększyć.W dniach poprzedzających eksplozję ładunki zostały rozmieszczone w kilku miejscach. Do detonacji wykorzystano przewodowy, elektryczny system odpalania.
Wybuch nastąpił w przeddzień zaplanowanej w auli uroczystej akademii z okazji rocznicy powstania Milicji Obywatelskiej i organów bezpieczeństwa Polski Ludowej. Podczas uroczystości mieli zostać odznaczeni funkcjonariusze zasłużeni w krwawym tłumieniu protestów na Wybrzeżu w grudniu 1970 roku.
Według późniejszych relacji Ryszarda Kowalczyka początkowy zamiar był inny niż samo zniszczenie auli. Bracia rozważali wywołanie podczas uroczystości efektu, który miał przestraszyć i ośmieszyć zgromadzonych funkcjonariuszy. Jednak pomysł ten został odrzucony. Detonację zaplanowano na godzinę, w której budynek był pusty. Tym samym nie było ofiar w ludziach.
W trakcie postępowania śledczy przesłuchali ponad pół tysiąca osób. Początkowo sprawcy pozostawali nieznani, ale pod uwagę brano pracowników uczelni, którzy mieli dostęp do budynku i wiedzę o jego konstrukcji. W kręgu podejrzanych znaleźli się bracia Kowalczykowie. Od końca 1971 roku byli rozpracowywani przez SB. W ich mieszkaniu założono podsłuchy, a informacje na ich temat zbierali również tajni współpracownicy.
29 lutego 1972 roku bracia zostali zatrzymani. 8 września tego samego roku Sąd Wojewódzki w Opolu uznał ich za winnych. Jerzy Kowalczyk został skazany na karę śmierci, a Ryszard Kowalczyk na 25 lat pozbawienia wolności. W styczniu 1973 roku Rada Państwa zamieniła karę śmierci Jerzego Kowalczyka na 25 lat więzienia.
Wysokie wyroki wywołały protesty i akcję zbierania podpisów pod petycjami w obronie braci. Podpisało je około 6 tysięcy osób. W kolejnych latach pojawiały się następne apele o ich uwolnienie. Po powstaniu „Solidarności” sprawa Kowalczyków ponownie stała się przedmiotem publicznej kampanii na rzecz ich wypuszczenia. Ryszard Kowalczyk opuścił więzienie w 1983 roku, po warunkowym zwolnieniu. Jerzy wyszedł na wolność dwa lata później, w kwietniu 1985 roku.
Ryszard zmarł w 2017 r., jego brat żyje nadal.
→ (irp)
6.10.2026
• zdjęcie tytułowe: Jerzy i Ryszard Kowalczykowie pod koniec lat 60. XX w., źródło: archiwum
• więcej tekstów autora: > tutaj

1 dzień temu













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·