4-latek połknął psychotropy. Przedszkolanki usłyszały zarzuty

22 godzin temu

Dwie przedszkolanki z jednej z lubińskich placówek usłyszały zarzuty za narażenie na utratę życia lub zdrowia 4-letniego chłopca. Dziecko było pod ich opieką kiedy przy płocie przedszkola znalazło blister z tabletkami psychotropowymi i zjadło ich nieokreśloną ilość. Gdy po chłopca przyjechała matka, ten słaniał się na nogach i nie było z nim kontaktu. Przedszkolanki dopiero wieczorem poinformowały, iż dziecko mogło zjeść tabletki.

Śledczy z lubińskiej prokuratury prowadzą śledztwo w sprawie narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu 4-latka. Do wspomnianego zdarzenia doszło 28 sierpnia w godzinach popołudniowych.

– Jak ustalono, miedzy innymi na podstawie nagrań z monitoringu, dzieci bawiące się po godzinie 15 na terenach zielonych przyległych do przedszkola znalazły blister z tabletkami przy płocie. Kilkoro dzieci podnosiło go z ziemi. W pewnym momencie, gdy blister miał w ręku pokrzywdzony czterolatek, połknął nieustaloną ilość tabletek – powiedziała nam Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy. – Gdy ostatecznie jedna z dwóch nauczycielek opiekujących się dziećmi zauważyła blister w ręku chłopca, zabrała mu go i wyrzuciła do kosza na śmieci.

Mama chłopca przyszła po niego po godzinie 16. Wtedy dziecko już było w złym stanie. Chłopiec słaniał się na nogach, mówił niewyraźnie i nie było z nim logicznego kontaktu.

– Przedszkolanki nie przekazały matce informacji, iż dziecko mogło połknąć tabletki. Wezwano pogotowie. Chłopca zabrano do szpitala w Lubinie. Z uwagi na niemożność ustalenia co dziecku dolega, przetransportowano je do oddziału intensywnej terapii szpitala we Wrocławiu. Dopiero tam około godziny 19:00 z przedszkola uzyskano informację, iż dziecko mogło zażyć znalezione na podwórku leki i iż były to leki psychoaktywne – dodaje prokurator Łukasiewicz.

W sprawie wypowiedział się biegły z zakresu medycyny sądowej, który stwierdził, iż poinformowanie personelu medycznego o okolicznościach spożycia leku mogło przyspieszyć rozpoczęcie adekwatnego leczenia – w tym przypadku płukania żołądka i wdrożenia płynoterapii.

Jak poinformowali śledczych w szpitalu, do którego trafił poszkodowany chłopiec, stwierdzono u niego narastające objawy zaburzenia świadomości, niewydolność oddechową przez co dziecko musiało zostać zaintubowane, ze względu na stan chłopca był też sztucznie wentylowany.

W tej sprawie zarzuty usłyszały dwie wychowawczynie sprawującego opiekę nad dziećmi w czasie tego zdarzenia.

– Podejrzane nie przyznały się do popełnienia zarzucanego im czynu i odmówiły złożenia wyjaśnień. Za zarzucany czyn grozi im kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia – mówi Liliana Łukasiewicz.

Idź do oryginalnego materiału