Trzystu kierowców nie zatrzymało się przed znakiem STOP na przejeździe kolejowym. To wynik jednodniowych działań „Bezpieczny przejazd”, w które w województwie podlaskim zaangażowano blisko 200 policjantów. Łącznie ujawniono prawie 400 wykroczeń.
Akcja objęła rejony przejazdów kolejowo-drogowych w całym regionie. Jej celem była poprawa bezpieczeństwa w tych miejscach i przypomnienie uczestnikom ruchu o obowiązku zachowania szczególnej ostrożności.
Bilans w liczbach
Funkcjonariusze nałożyli 200 mandatów, udzielili 165 pouczeń i skierowali 9 wniosków o ukaranie do sądu. Z prawie 400 ujawnionych wykroczeń aż 300 dotyczyło niestosowania się do znaku STOP przed przejazdem.
Ta proporcja jest najciekawszym elementem całego zestawienia. Trzy czwarte wszystkich naruszeń sprowadza się do jednego zachowania: kierowca dojeżdża do przejazdu, zwalnia, rozgląda się i przejeżdża bez zatrzymania kół.
Znak B-20, czyli STOP, wymaga zatrzymania pojazdu, a nie samego zwolnienia. Przed przejazdem kolejowym bez rogatek ustawia się go właśnie dlatego, iż z jadącego auta widoczność wzdłuż torów bywa ograniczona przez nasyp, krzewy albo zabudowę. Ocena sytuacji z pojazdu w ruchu jest zawodna.
Dlaczego akurat przejazdy
Zdarzenia na przejazdach kolejowych różnią się od typowych kolizji drogowych skalą następstw. Pociąg o masie kilkuset ton ma drogę hamowania liczoną w setkach metrów, a przy większych prędkościach przekraczającą kilometr. Maszynista, który zauważy samochód na torach, w praktyce nie ma już możliwości uniknięcia zderzenia.
Odpowiedzialność spoczywa więc niemal wyłącznie na kierowcy. To odwrotność sytuacji na skrzyżowaniu dróg, gdzie obie strony mogą zareagować i ograniczyć skutki błędu.
Policja przypomina, iż chwila nieuwagi w rejonie przejazdu może kosztować życie, i wskazuje na bezwzględny obowiązek stosowania się do znaków i sygnałów w tych miejscach.
Prewencja zamiast statystyki mandatów
Działania tego typu prowadzone są cyklicznie i mają charakter przede wszystkim edukacyjny. Świadczy o tym stosunek pouczeń do mandatów: 165 do 200, czyli blisko połowa zatrzymanych kierowców odjechała bez kary finansowej.
Funkcjonariusze wykorzystywali podczas akcji także drony. Obserwacja z powietrza pozwala zarejestrować zachowanie kierowcy w rejonie przejazdu bez widocznego radiowozu, który sam w sobie zmienia sposób jazdy mijających go osób.
Skuteczności takich działań nie mierzy się liczbą mandatów, ale tym, czy w kolejnych miesiącach spada liczba zdarzeń na przejazdach. Pojedyncza akcja zmienia zachowania na krótko, dlatego powtarza się je w różnych porach roku i o różnych porach dnia.
Warto też pamiętać o zasadzie, którą łamie się najczęściej przy kolejkach: na przejazd wolno wjechać dopiero wtedy, gdy ma się pewność zjechania z niego bez zatrzymania. Utknięcie między rogatkami zdarza się właśnie dlatego, iż kierowca rusza za poprzednikiem, nie sprawdzając, czy po drugiej stronie jest dla niego miejsce.
Województwo podlaskie ma gęstą sieć przejazdów w terenie niezabudowanym, często bez rogatek, na drogach lokalnych o niewielkim natężeniu ruchu. To właśnie tam kierowcy najczęściej traktują STOP jako sugestię, bo pociąg przejeżdża kilka razy dziennie, a droga przez lata wydaje się pusta.

1 godzina temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·