30-latka zmarła po brutalnym gwałcie w Łodzi. Śledczy nie wykluczają zmiany zarzutów

1 godzina temu

Kobieta trafiła do szpitala. Nie udało się jej uratować

Do zdarzenia doszło w nocy z 4 na 5 lipca na osiedlu Górniak w Łodzi. 30-latka z ciężkimi obrażeniami została przewieziona do szpitala. Mimo pomocy lekarzy zmarła kilka dni później. Według informacji mediów kobieta osierociła kilkuletnią córkę.

Policja zatrzymała 63-letniego mężczyznę. Jak przekazała w rozmowie z TVN24 podkom. Kamila Sowińska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi, „mężczyzna miał doprowadzić kobietę do czynności seksualnej, wykorzystując jej bezradność”.

Mężczyzna usłyszał zarzut. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego trzymiesięcznego aresztu.

Śledczy czekają na wyniki opinii biegłych

Na tym etapie postępowania prokuratura ustala, czy między obrażeniami kobiety a jej śmiercią istnieje bezpośredni związek.

Jak powiedział prok. Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi w rozmowie z „Faktem”, „jeżeli się okaże, iż obrażenia doprowadziły do zgonu, będziemy mogli mówić o zabójstwie w zamiarze ewentualnym”.

Ostateczna kwalifikacja prawna czynu będzie zależała od wyników sekcji zwłok i opinii biegłych.

https://tulodz.pl/na-sygnale/wypadek-w-centrum-lodzi-jedna-osoba-trafila-do-szpitala/46qJVLK6LhkSwDxDGHVv
Idź do oryginalnego materiału