25 lat więzienia. Sąd nie miał wątpliwości

wschodni24.pl 1 godzina temu

Są sprawy, przy których trudno zachować chłodny, reporterski dystans. Ta z Kłodzka właśnie do takich należy.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu utrzymał wyrok 25 lat więzienia dla 45-letniego Przemysława L. Mężczyzna odpowiadał za wyjątkowo ciężkie przestępstwa, w tym czyny seksualne wobec dzieci poniżej 15. roku życia, gwałty, podawanie ofiarom środków odurzających, utrwalanie i posiadanie treści pornograficznych oraz znęcanie się nad zwierzętami.

Sąd zdecydował również, iż skazany będzie mógł ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie dopiero po odbyciu co najmniej 20 lat kary. Kara ma być wykonywana w systemie terapeutycznym przeznaczonym dla sprawców przestępstw seksualnych.

To jednak nie wszystko.

Przemysław L. otrzymał także 15-letni zakaz wykonywania zawodów i prowadzenia działalności związanej z wychowaniem, edukacją, leczeniem i opieką nad małoletnimi. To maksymalny okres przewidziany prawem.

Na 15 lat zakazano mu również posiadania psów.

Śledczy ustalili, iż przestępstwa miały być popełniane przez wiele lat, od 2011 do 2022 roku, zarówno w Polsce, jak i w Szwecji. Mężczyzna został zatrzymany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania.

W osobnym postępowaniu skazana została również jego żona Kamila L. Sąd pierwszej instancji wymierzył jej 6,5 roku więzienia za nieudzielenie pomocy małoletniej ofierze przemocy seksualnej oraz czyny związane ze znęcaniem się nad zwierzętami. Jej sprawą także zajmie się Sąd Apelacyjny.

Sprawa ma również polityczne tło, ponieważ Kamila L. była w przeszłości związana z Platformą Obywatelską w Kłodzku. Temat pojawił się później zarówno w Sejmie, jak i w wypowiedziach przedstawicieli rządu oraz opozycji.

Ale w całej tej historii jedno powinno pozostać najważniejsze.

Nie partyjne legitymacje.
Nie polityczne przepychanki.
Nie pytanie, kto może komu tę sprawę „przykleić”.

Najważniejsze są ofiary.

Bo tam, gdzie krzywdzone jest dziecko, polityka powinna się kończyć, a zaczynać odpowiedzialność.

I oby w takich sprawach państwo zawsze było równie bezwzględne wobec sprawców, niezależnie od ich nazwiska, pozycji czy politycznych znajomości.

Marcus Pryszberg

Idź do oryginalnego materiału