232 lata temu rozpoczęła się rzeź Pragi

1 dzień temu

232 lata temu, 4 listopada 1794 roku rozpoczęła się rzeź Pragi. Krew wartkimi potokami spływała do Wisły. Hordy carskich żołdaków pod wodzą Suworowa nie oszczędziły nikogo: starców, dzieci a choćby zwierząt. Tę okrutną historię nasi czytelnicy już znają. I nie śmiałabym się powtarzać, gdyby po tylu latach nie nastąpił ciąg dalszy.

Mieszkańcy Pragi i Warszawy co roku czczą pamięć tych, co wówczas zostali bestialsko zamordowani. Od wielu lat Stowarzyszenie „Kocham Pragę” czyniło starania o namacalny i trwały dowód pamięci – pomnik „Ofiar Rzezi Pragi”. Zabezpieczono na ten cel pieniądze w budżecie miasta, wyznaczono miejsce – gotowy już postument, na który, po zakończonej budowie metra miał zostać przeniesiony niesławny pomnik „czterech śpiących”. Byłby to istny chichot historii, gdy miejsce na pomniku zamiast oprawców zajęłyby ich ofiary…

Zmienił się jednak tzw. układ polityczny i do władzy dopchały się organizacje lewackie i spadkobiercy dawnej PZPR. Tym samym, zmieniła się koncepcja. W miejsce pomnika zaplanowano skwer. Krzaczki, trawka i… wykoszenie postumentu. Aby nic nie przypominało o dawnych dziejach. Aby doszczętnie zabić pamięć, skwer postanowiono nazwać.. Obrońców Pragi 1794 roku!

Po przeszło dwustu latach nagle rzeź staje się obroną… Bezbronne ofiary stają się aktywnymi uczestnikami bitwy! Wszyscy zdajemy sobie sprawę, iż żyjemy w czasach, gdzie rządzi totalny relatywizm – historyczny, prawny i społeczny. Prawda nie istnieje. Należy do tego, kto akurat ma władzę i media. Nic, co nas otacza nie posiada już przymiotu stałości i pewności. Prawo przestało mieć wymiar jednoznaczny i stanowić o porządku społecznym, a stało się zlepkiem przypadkowych paragrafów, rzucanymi na wiatr przez przypadkowych wybrańców narodu, by uzasadnić swoje marne jestestwo i jeszcze marniejsze działania.

232 lata temu rozpoczęła się rzeź Pragi. I wszystko wskazuje, iż dotąd się nie skończyła. A to, co jeszcze opiera się temu nędznemu koniunkturalizmowi i manipulowaniu historią dla swoich maluczkich interesów, to pamięć o 20 tysiącach niewinnych ofiarach rzezi. Nazywanie ich obrońcami nie zmieni historii. Rzeź pozostanie rzezią, aktem krwawego ludobójstwa na bezbronnej ludności. A fakt, iż 230 lat temu Suworow za dokonanie potwornej zbrodni dostał najwyższe odznaczenia nie zmienia faktu, iż na wieki pozostał jedynie zbrodniarzem. Pamiętać powinni o tym wszyscy dzisiejsi „włodarze” zachłystujący się marną namiastką władzy i wypinający pierś do niezasłużonych orderów.

Idź do oryginalnego materiału