Do zatrzymania doszło w trzeciej dobie od chwili zgłoszenia tragicznego zdarzenia. Jak przekazała aspirant Ewelina Karpińska z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu, od początku śledztwa funkcjonariusze pracowali nieprzerwanie, prowadząc działania operacyjne, dochodzeniowe i
analityczne.Przełom nastąpił w godzinach popołudniowych, gdy policjanci otrzymali kolejne zgłoszenie od mieszkańców. Mundurowi pojechali sprawdzić rejon, w którym doszło do zbrodni. Na skraju lasu zauważyli mężczyznę odpowiadającego rysopisowi osoby wcześniej wytypowanej na podstawie analizy nagrań monitoringu.19-latek został natychmiast zatrzymany. Podczas kontroli osobistej oraz przeszukania jego plecaka policjanci znaleźli nóż i młotek. Według przedstawicielki opolskiej policji młotek od początku był brany pod uwagę jako jedno z możliwych narzędzi zbrodni.W plecaku zatrzymanego ujawniono ponadto ślady, które mogą być śladami krwi. Zabezpieczone przedmioty zostały przekazane do pilnych badań biologicznych i genetycznych.– Na tę chwilę ma on status osoby podejrzewanej, to znaczy nie zostało jeszcze wydane postanowienie o przedstawieniu zarzutów – podkreślił prokurator Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w
Opolu.Decyzja w sprawie zarzutów ma zostać podjęta po otrzymaniu wyników ekspertyz. Badaniami objęto zarówno typowane narzędzie zbrodni, jak i plecak należący do zatrzymanego. W czasie konferencji trwała również sekcja zwłok ofiary, w której uczestniczył prokurator nadzorujący postępowanie.Śledztwo decyzją prokuratora okręgowego zostało przejęte przez Prokuraturę Okręgową w Opolu. Prowadzi je prokurator z I Wydziału Śledczego.19-latek może mieć związek z innym atakiemJak poinformował prokurator Stanisław Bar, pojawiły się także podstawy do sprawdzenia, czy zatrzymany 19-latek może być związany z innym zdarzeniem przeciwko życiu i zdrowiu, do którego doszło na Opolszczyźnie. Miało ono mieć podobny charakter i przebieg, jednak nie zakończyło się śmiercią osoby pokrzywdzonej. Stan tej osoby przez cały czas jest ciężki.Śledczy zaznaczają, iż czynności dowodowe w tej sprawie wciąż trwają. Dopiero ich wyniki pozwolą ocenić, czy oba zdarzenia rzeczywiście można ze sobą połączyć.Jednocześnie policja wyklucza w tej chwili udział zatrzymanego w głośnej sprawie ataku na 12-letnią dziewczynkę w Kędzierzynie-Koźlu. Według funkcjonariuszy nic nie wskazuje na to, aby 19-latek miał związek z tamtym
zdarzeniem.Na razie nie wiadomo, jaki mógł być motywZatrzymany nie został jeszcze formalnie
przesłuchany w charakterze podejrzanego. Będzie mógł złożyć wyjaśnienia dopiero po ewentualnym wydaniu postanowienia o przedstawieniu mu zarzutó
w.Prokuratura potwierdziła jednak, iż podczas zatrzymania mężczyzna składał funkcjonariuszom pewne oświadczenia. Ich treść może mieć duże znaczenie dla dalszego postępowania. Policjanci uczestniczący w zatrzymaniu mają zostać przesłuchani przez prokuratora, aby procesowo zabezpieczyć relację z tej czynnoś
ci.Na obecnym etapie śledczy nie ujawniają, czy 19-latek znał ofiarę. Nie wypowiadają się również na temat możliwego motywu
zbrodni.Miasto przez trzy dni żyło w strachuOd chwili zabójstwa wśród mieszkańców Kędzierzyna-Koźla narastał niepokój. Informacje o tym, iż sprawca może pozostawać na wolności, sprawiły, iż zaczęto mówić choćby o tworzeniu patroli obywatelskich. Zatrzymanie osoby typowanej przez śledczych przyniosło więc wielu mieszkańcom długo wyczekiwaną ulgę.Aspirant Ewelina Karpińska zaapelowała jednak, aby mieszkańcy nie podejmowali działań na własną rękę. Zapewniła, iż do Kędzierzyna-Koźla skierowano dodatkowe siły z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu oraz Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji. Funkcjonariusze mieli jednocześnie strzec bezpieczeństwa mieszkańców i prowadzić intensywne poszukiwania osoby podejrzewanej o dokonanie zbrodni.