13-letnia Wiktoria została znaleziona martwa w lesie pod Nowym Tomyślem z pętlą na szyi. Początkowo zakładano samobójstwo, ale śledztwo wykazało, iż zgon nastąpił w wyniku gwałtownego uduszenia. Jak ujawnia "Gazeta Wyborcza", o zabójstwo podejrzewany jest 14-letni Aleksander, który najpierw przyznał się do winy, a potem wycofał zeznania. Nastolatek przebywa w schronisku dla nieletnich.