Wrocławscy policjanci zatrzymali 30-letniego motocyklistę, który urządził sobie niebezpieczny „pokaz” na jednej z ulic miasta. Jechał na jednym kole, a jednocześnie rozpędził motocykl do 109 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h. Skończyło się na 3000 zł mandatów, 23 punktach karnych i zatrzymaniu prawa jazdy na trzy miesiące. Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez policyjny wideorejestrator. Do zdarzenia doszło na
ulicy Legnickiej we Wrocławiu . Policjanci ruchu drogowego patrolowali miasto nieoznakowanym radiowozem wyposażonym w wideorejestrator, gdy ich uwagę zwrócił kierujący motocyklem marki Yamaha.
30-latek nie tylko zdecydowanie przekroczył dozwoloną prędkość, ale również poruszał się na jednym kole. W miejscu, w którym kierowcy mogli jechać maksymalnie 50 km/h, policyjny pomiar wykazał 109 km/h .
To oznaczało przekroczenie dopuszczalnej prędkości aż o 59 km/h .
3000 zł mandatu i 23 punkty karne
Policjanci nie mieli dla motocyklisty taryfy ulgowej. Za przekroczenie prędkości otrzymał 1500 zł mandatu i 13 punktów karnych . Kolejne 1500 zł oraz 10 punktów doliczono za jazdę na jednym kole.
Łącznie 30-latek został ukarany kwotą 3000 zł i 23 punktami karnymi .
Na tym konsekwencje się nie skończyły. Funkcjonariusze zatrzymal