Nawet 6 lat realizowane są rozprawy w łódzkich sądach, które rozstrzygają spory w sprawach budowlanych, a w przypadku inwestycji rządowych - choćby 10.
Jak wynika z doświadczeń łódzkich adwokatów, sędziów i przedstawicieli biznesu, w większości przypadków nie takich sporów nie warto kończyć w sądzie, bo żadnej ze stron się to nie opłaca. Wciąż jednak zdarza się, iż walczą o swoje racje na śmierć i życie, a procesy ciągną się w nieskończoność.
Rola mediacji ma być teraz podkreślona i dlatego od 1 marca weszły nowe przepisy, które mają sprawić, iż mniej spraw trafi na wokandę.
Nowe przepisy i mediacja
W Okręgowej Radzie Adwokackiej w Łodzi przy ul. Wólczańskiej odbyło się "Śniadanie biznesowe z mediacją budowlaną", podczas którego przybliżono praktyczne aspekty zmian w Kodeksie postępowania cywilnego. Nakładają one na strony sporów gospodarczych z umów o roboty budowlane obowiązek podjęcia próby mediacji.
Sąd przed pierwszą rozprawą lub posiedzeniem przygotowawczym będzie kierował strony do mediacji. Przestrzeganie tego obowiązku będzie zabezpieczone sankcją finansową.
- Mediacja ma dobre zagościła we wszystkich gałęziach prawa i jest obecna na każdym etapie postępowań. To jest forma rozwoju dla adwokatury. Dlatego, iż tworzy dla nas przestrzeń do zdobywania nowych kompetencji przez adwokatów i to zarówno tych wchodzących dopiero do zawodu, jak również tych, którzy w tym zawodzie zagościli
- powiedziała adw. Paulina Tomaszewska-Lipartowska, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Łodzi podczas spotkania poświęconego mediacji w prawie budowlanym.
Okazją stały się nowe przepisy.
- Mediacja jest sposobem rozwiązywania sporów bez udziału sądu. W praktyce wygląda to w ten sposób, iż gdy zaistnieje pomiędzy stronami spór, wtedy organizujemy spotkanie stron z pełnomocnikami. Mediator proponuje neutralne miejsce, często w swojej kancelarii. Celem nie jest ustalenie, kto spowodował spór, kto doprowadził do konfliktu, kto jest winny. My nie oceniamy przeszłości. To, co się stało, to już się nie odstanie. Nie mamy wpływu na przeszłość, ale na przyszłość już tak
- tłumaczy Sylwia Kubiak-Kielichowska, adwokat mediator.
Jak mówi adwokatka, rola mediatora polega na tym, żeby do tej rozmowy doprowadzić i żeby przebiegała ona w sposób konstruktywny i racjonalny. Dąży do tego, aby obie strony konfliktu okiełznały swoje emocje, które uniemożliwiają porozumienie.
- Inaczej niż w postępowaniu sądowym czy w postępowaniu arbitrażowym, mediator niczego nie rozstrzyga. Mediator ma ułatwić stronom poszukanie takiego rozwiązania, które to dla stron będzie satysfakcjonujące w stopniu wystarczającym do tego, żeby zawarły ugodę
- dodaje mec. Kielichowska.
- Wyobraźmy sobie sytuację, iż na budowie nagle coś dzieje się nie tak. Ktoś popełnia błąd. Ktoś z kimś się pokłócił. Coś uległo zniszczeniu. Coś zginęło. Są dwie drogi. Pierwsza to taka, żeby eskalować konflikt. Oskarżać się nawzajem. Straszyć się sądem, pozwami. Te pozwy składać, a następnie czekać kilka lat na wyrok i zakończenie sprawy. Ale jest też inna droga. Usiąść przy stole mediacyjnym i wspólnie poszukać rozwiązania. Bo zwykle strony mają wspólny interes - dokończyć budowę. Ta budowa się sama nie dokończy i straty będą jeszcze większe. Sąd jest miejscem, gdzie doprowadzamy do zamrożenia procesu inwestycyjnego. Często na kilka, czasami na długie lata, a my nie wiemy, w jaki sposób powinniśmy postępować. Tymczasem mediacja to jest proces, w którym możemy bardzo gwałtownie wypracować rozwiązanie, które umożliwi nam np. kontynuowanie budowy przy jakichś określonych, zmienionych warunkach
- dodaje adwokat-mediator Zbigniew Bakalarczyk.
Mediacja lepsza niż sąd?
Jak podkreślają prawnicy, wyrok sądowy jest zawsze niepewny i chociażbyśmy byli przekonani jak najbardziej o swoich racjach, to nigdy nie ma pewności, czy znajdzie to uznanie w oczach sędziego. Nie bez znaczenia są też koszty.
- o ile dojdzie do ugody mediacyjnej przed pierwszą rozprawą, sąd zwraca całą opłatę sądową. A nie są to małe kwoty, biorąc pod uwagę wartość przedmiotu sporu w sprawach budowlanych. W przypadku natomiast, kiedy do ugody dojdzie na etapie drugiej instancji, czyli po złożeniu apelacji, wtedy sąd zwraca trzy czwarte opłaty uiszczonej od apelacji. Maksymalna wysokość opłaty sądowej w tej chwili to 100 tys. zł. I tę opłatę minus 30 zł powód otrzyma w całości
- tłumaczy mecenas Bakalarczyk.
- Pamiętam jedną ze swoich pierwszych mediacji, gdzie okazało się, iż problemem w sprawie nie było rozliczenie ekonomiczne, tylko to, iż prezesowi jednej spółki zbyt bardzo podobała się prezes drugiej spółki. Gdzie byłoby miejsce w postępowaniu sądowym na odnalezienie tego problemu?
- dowodził adwokat-mediator Dariusz Wojnar.
Ile realizowane są procesy sądowe?
Ze statystyk wynika, iż w prostych sprawach budowlanych wydanie opinii i jej uzupełnienie może trwać do roku, co sprawia, iż wyrok w pierwszej instancji zapada zwykle po około trzech latach. jeżeli opinia jest uzupełniana na piśmie, a biegły nie ma możliwości jej uzupełnienia ustnie, procedura trwa dłużej - choćby dwa-trzy lata.
Jeszcze gorzej jest sytuacjach, gdy konieczne jest wyznaczenie kolejnego biegłego. Spory mogą przeciągnąć się choćby do pięciu-sześciu lat!
- o ile strony wypracują ugodę, to się okazuje, iż ta mediacja będzie 3 razy szybsza albo 5 razy szybsza niż proces. Tu trzeba dodać, iż sąd apelacyjny w Łodzi w tej chwili apelacje rozpoznaje w okolicach roku do półtora. Mniej więcej widać więc, jak są wydawane wyroki
- mówi sędzia Sądu Okręgowego w Łodzi, Paweł Hajdys.
- Tutaj w sądzie w Łodzi mówimy o pięciu latach. My sądzimy się najczęściej w sądach warszawskich, bo to jest adekwatność miejscowa największego polskiego inwestora, czyli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. I tam na wyrok w dwóch instancjach czeka się lat dziesięć! To jest w zasadzie standard w sprawach budowlanych. Więc po prostu można osiwieć, zanim się skończy sprawa
- powiedział Dyrektor Biura Prawnego Mosty Łódź S.A., mec. Bartosz Głowacki.
Doświadczenia przedsiębiorców pokazują, iż procesy budowlane często się przeciągają, a sama budowa może być przez to wstrzymana na długie lata. Problemem, który dodatkowo wydłuża procesy, jest konieczność udziału biegłych. Postępowania wymagające ich przeciągają się znacznie dłużej.
- Dwa lata temu mieliśmy sytuację, gdy sporządziliśmy swoją opinię, która liczyła ok. 130 stron i to już pełnomocnik kazał nam tę opinię okroić, ze względu na to, iż była tak rozbudowana. Natomiast po pół roku została złożona opinia przez biegłego powołanego przez sąd, która liczyła... dziewięć stron. No i zostało od razu na posiedzeniu odrzucone. Sędzia powołał kolejnego biegłego, czyli kolejny rok stracony. Tymczasem ostatnio mieliśmy przyjemność uczestniczyć w mediacjach. Zakończyły się sukcesem i ugodą, a trwało to bodajże pięć tygodni. To ogromna różnica
- powiedział Artur Leśniak, prezes łódzkiego P.R.B. Budomal.
Adwokackie Centrum Mediacji w Łodzi
Jak pokazują doświadczenia przedsiębiorców i prawników, mediacja może znacząco skrócić czas rozwiązywania sporów i pozwolić na kontynuowanie inwestycji, które w przeciwnym razie mogłyby zostać wstrzymane na lata.
Adwokackie Centrum Mediacji w Łodzi zachęca do korzystania z listy mediatorów, którzy pomagają dojść do porozumienia nie tylko w sprawach budowlanych czy gospodarczych, ale także rodzinnych czy medycznych.

1 godzina temu














![Stan alarmowy w Polsce. Służby na ulicach, kontrole, zakaz wstępu do szkół dla osób postronnych [16.03.2026]](https://warszawawpigulce.pl/wp-content/uploads/2026/01/Policja-SOK-kolej.webp)

English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·