Zamość: Miała 2,5 promila i przewoziła samochodem dziecko. Świadek zareagował

1 godzina temu
11 marca przed godz. 14 dyżurny zamojskiej Policji przyjął zgłoszenie od osoby, która jechała za samochodem poruszającym się od prawej do lewej. Zgłaszający poinformował, iż ów samochód w końcu skręcił na parking. Kierująca nim kobieta podczas cofania uszkodziła inny samochód. Wówczas zgłaszający podbiegł do kierującej i wyjął kluczyki ze stacyjki opla, żeby uniemożliwić jej dalszą jazdę. Oplem kierowała 44-letnia mieszkanka powiatu zamojskiego. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce zgłoszenia, sprawdzili jej trzeźwość. Dobrze nie było... – Badanie alkomatem wykazało u niej ponad 2,5 promila. Jak się okazało, wraz z 44-latką podróżowało kilkuletnie dziecko – podaje podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu. W związku z powyższym, dzieckiem zaopiekowała się krewna, a kierująca została doprowadzona do policyjnego aresztu. O interwencji powiadomiono Wydział Rodzinny i Nieletnich Sądu Rejonowego w Zamościu.PRZECZYTAJ: Ślepa furia na przystanku w Hrubieszowie. Wyładował złość na szybach44-latka ze swojego postępowania tłumaczyć się będzie przed sądem. – Odpowie za kierowanie pojazdem mechanicznym, znajdując się w stanie nietrzeźwości, za co grozi kara więzienia do lat 3. Funkcjonariusze sprawdzą również, czy kobieta swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem naraziła dziecko na utratę zdrowia lub życia. Zgodnie z kodeksem karnym przestępstwo tego typu zagrożone jest karą do 5 lat więzienia – wylicza podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło.
Idź do oryginalnego materiału