Przeprowadzono je bez zasięgnięcia opinii osób pokrzywdzonych, w tym dzieci i ich rodziców. Jak podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Barbara Nowak, była małopolska kurator oświaty, taka procedura bezwzględnie wymaga wysłuchania wszystkich stron sporu. – Pominięcie tego ważnego elementu procedury świadczy o tym, iż chodziło właśnie o to, aby nikt nic nie powiedział i aby do mediów przebiła się informacja o umorzeniu. Chodziło o uzyskanie takiego, a nie innego efektu medialnego, zgodnie z oczekiwaniami rządzących, którzy działają na pasku lewackiej ideologii. W ten sposób chce się zastraszyć Polaków, aby nie myśleli w kategoriach obywatelskości, aby bali się bronić wyznawanych wartości – akcentuje nasza rozmówczyni.