Wzięła na siebie odpowiedzialność za pięcioletniego chłopca, którego nikt nie chciał adoptować. Dziś mówi: "Ma moje dożywocie". Joanna Rydzowska sama prowadzi niezawodową rodzinę zastępczą i opowiada, jak wygląda życie, w którym kocha się cudze dzieci, wiedząc, iż wcześniej czy później odejdą.