Nie kwota cię wyda – to twój profil. Bank wstrzymał transakcję i zawiadomił urząd skarbowy

1 godzina temu

W 2025 roku padł rekord: do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej trafiło 11 071 zawiadomień o podejrzanych transakcjach – więcej niż kiedykolwiek w historii polskiego systemu AML. Tyle iż z całej tej góry raportów do sądu trafiło zaledwie 559 spraw. Reszta to klienci, którzy mieli problem z profilem, nie z prawem.

Fot. Shutterstock

Rekord goni rekord – dane, które mówią więcej niż urzędowe komunikaty

Sprawozdanie Generalnego Inspektora Informacji Finansowej za rok 2025, opublikowane w maju 2026 roku, dostarcza liczb, które rozstrzygają pewien spór trwający od lat: czy system AML rośnie, bo rośnie przestępczość, czy dlatego, iż instytucje finansowe dostają coraz precyzyjniejsze algorytmy i raportują coraz więcej? Odpowiedź, wynikająca wprost ze statystyk, jest niejednoznaczna – i właśnie dlatego warta uwagi każdego posiadacza konta bankowego.

Liczba zgłoszeń SAR (Suspicious Activity Report) wzrosła w 2025 roku o 36 proc. względem 2024 roku i o niemal 228 proc. względem 2021 roku. Jeszcze cztery lata temu roczna pula SAR-ów oscylowała w granicach 3,4-4,5 tysiąca. Dziś jest ich ponad 11 tysięcy. Przy czym – co istotne – instytucje obowiązane, czyli banki, biura rachunkowe, kantory i pośrednicy nieruchomości, przesłały 10 704 z tych zawiadomień. Jednostki współpracujące (policja, prokuratura) – zaledwie 288, o 51 proc. mniej niż rok wcześniej. System napędza więc sektor prywatny, nie organy ścigania.

Równolegle wzrosła liczba zamrożonych rachunków. W 2025 roku GIIF dokonał 1 170 blokad o łącznej wartości 266,58 mln zł. Rok wcześniej było to 641 rachunków i ok. 232 mln zł. Wzrost liczby blokad wyniósł ponad 82 proc. Wykonano też 124 wstrzymania transakcji na kwotę 12,09 mln zł.

1 927 osób w sądzie

System AML działa jak lejek – i warto zobaczyć go w całości, bo to właśnie ta perspektywa pokazuje, jak duże jest ryzyko bycia fałszywym pozytywem. W 2025 roku GIIF wszczął 4 304 postępowania analityczne. Ich efektem było 822 zawiadomieniа przekazanych do prokuratury i innych organów. Prokuratorzy i sądy prowadziły w tym samym czasie 559 postępowań sądowych o pranie pieniędzy, w których zarzuty postawiono łącznie 1 927 osobom. Poniższa tabela pokazuje, jak wyglądał ten lejek na przestrzeni ostatnich 4 lat:

Rok SAR (zgłoszenia) Postępowania analityczne GIIF Blokady rachunków (łącznie) Wartość zamrożona (mln zł)
2021 ok. 3 800 ok. 2 800 ok. 430 ok. 110
2023 4 746 ok. 3 440 679 ok. 152
2024 8 129 4 765 1 054 ok. 232
2025 11 071 4 304 1 170 266,58

Co z tego wynika? W 2025 roku GIIF prowadził mniej postępowań analitycznych niż rok wcześniej, ale kończyły się one skuteczniej – więcej blokad, więcej zawiadomień do prokuratury. System stał się bardziej selektywny, ale bardziej dotkliwy dla tych, na których zdecydował się działać. Ponad 9 tysięcy zgłoszeń SAR zakończyło się bez blokady. Właściciele tych kont przeszli przez sprawdzenie – niekoniecznie o tym wiedząc.

To nie kwota cię wyda – wyda cię twój profil

Tu leży clou całej sprawy, o którym banki mówią niechętnie. Próg raportowania nie jest kwotowy. Każda transakcja – choćby przelew na 200 zł – może uruchomić procedurę AML, jeżeli odbiega od ustalonego wzorca zachowań klienta. Grant Thornton w analizie opublikowanej w marcu 2026 roku wskazuje wprost: ryzyko blokady rzadko wynika z samej wysokości obrotów. Częściej jest efektem rozbieżności między deklarowanym profilem działalności a rzeczywistymi przepływami finansowymi i sposobem dokumentowania transakcji.

Mechanizm jest prosty. Bank przy zakładaniu konta lub podczas cyklicznych ankiet AML zbiera informacje: czym zajmuje się klient, jakie są jego typowe obroty, skąd pochodzi dochód. Zgodnie z art. 33 ustawy z dnia 1 marca 2018 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (Dz.U. z 2025 r. poz. 644) bank ma obowiązek stałego monitorowania relacji biznesowej. Gdy wpływy nagle przekraczają deklarowany poziom – lub gdy zmienia się kierunek przelewów, ich częstotliwość, tytuły – system oznacza konto do weryfikacji.

Santander Bank Polska podał w 2025 roku, iż pierwszym krokiem jest blokada bankowości elektronicznej, a kolejnym – przy braku reakcji klienta – wypowiedzenie umowy rachunku. PKO BP, Nest Bank i ING regularnie rozsyłają ankiety AML, których niewypełnienie w terminie skutkuje ograniczeniem dostępu do konta. Bank działa tu legalnie – art. 41 ust. 1 pkt 4 ustawy AML wprost uprawnia do zakończenia relacji, jeżeli instytucja nie może zastosować środków bezpieczeństwa finansowego ze względu na brak danych klienta.

3 sytuacje, które wyzwalają alarm – a wyglądają całkowicie normalnie

Pierwsza z nich to regularne wpływy z platform sprzedażowych. Dyrektywa DAC7, obowiązująca od 2023 roku, nałożyła na Vinted, OLX i podobne platformy obowiązek raportowania do Krajowej Administracji Skarbowej sprzedawców, którzy przekroczą 30 transakcji rocznie lub łączny przychód 2 000 euro. Dane te przepływają automatycznie do KAS. jeżeli równolegle na koncie osobistym pojawiają się regularne wpływy od różnych nadawców z tytułami sugerującymi sprzedaż, bank może uznać to za niezarejestrowaną działalność gospodarczą. Nie jest to automatyczna blokada – ale to wezwanie do wyjaśnień lub ankieta z pytaniami o źródło dochodów.

Druga sytuacja to seria przelewów zamiast jednej dużej płatności. Tzw. structuring, czyli rozbijanie transakcji na mniejsze części, by uniknąć progu raportowego, jest przez systemy bankowe rozpoznawany szczególnie precyzyjnie. Seria przelewów o zbliżonych kwotach wykonywanych w krótkim czasie do tych samych lub podobnych odbiorców wywołuje alert szybciej niż jednorazowy wysoki przelew. Nieświadome naśladowanie tego wzorca – na przykład rozliczanie trzech faktur od jednego podwykonawcy w ciągu tygodnia – wygląda dla algorytmu dokładnie tak samo jak celowe omijanie progów.

Trzecia sytuacja to darowizna w rodzinie bez adekwatnej dokumentacji. Limity kwot wolnych od podatku wynoszą 36 120 zł dla najbliższej rodziny (zerowa grupa podatkowa), 27 090 zł dla dalszej i 5 733 zł dla pozostałych osób – łącznie z darowizn w ciągu 5 lat od tego samego darczyńcy. Samo przekroczenie limitu nie jest przestępstwem, ale wymaga złożenia formularza SD-Z2 w ciągu 6 miesięcy od otrzymania środków. jeżeli przelew nosi lakoniczny tytuł „dla córki” lub „pomoc”, a jego wartość odbiega od dotychczasowych wzorców na koncie – bank może go zakwalifikować jako dochód podlegający wyjaśnieniu. Dokumentacja przelewem z jednoznacznym tytułem to absolutne minimum.

AMLA działa od 1 lipca 2025 roku – Frankfurtu nie da się już zignorować

Zmiany nie ograniczają się do polskiego podwórka. 1 lipca 2025 roku Urząd ds. Przeciwdziałania Praniu Pieniędzy i Finansowaniu Terroryzmu (AMLA) z siedzibą we Frankfurcie nad Menem rozpoczął działalność operacyjną. Urząd powołano 26 czerwca 2024 roku na mocy Rozporządzenia PE i Rady (UE) 2024/1624. Od 1 stycznia 2028 roku AMLA obejmie bezpośrednim nadzorem do 40 największych grup finansowych UE prowadzących działalność w co najmniej 6 państwach członkowskich. Sankcje za naruszenia sięgają 10 mln euro lub 10 proc. rocznego obrotu instytucji.

Dla polskich klientów najważniejsze jest inne przepis tego samego rozporządzenia, który wejdzie w życie 10 lipca 2027 roku: ogólnounijny limit płatności gotówkowych w wysokości 10 000 euro przy transakcjach za towary i usługi. Obecny polski próg rejestracyjny wynosi 15 000 euro – nowe przepisy go więc obniżą automatycznie, bo rozporządzenie stosuje się bezpośrednio, bez implementacji do prawa krajowego. Polska może go zaostrzyć, ale nie złagodzić.

Równolegle GIIF wdrożył w 2025 roku oprogramowanie goAML – zunifikowany system wymiany informacji z zagranicznymi jednostkami analityki finansowej. W 2024 roku aż 73 proc. transgranicznych informacji docierało do GIIF z Niderlandów. To oznacza, iż przelew z holenderskiego konta do polskiego odbiorcy może uruchomić postępowanie analityczne po stronie GIIF bez żadnej inicjatywy ze strony polskiego banku.

Warszawa: więcej instytucji obowiązanych, więcej punktów kontrolnych na tej samej trasie

Skala systemu AML jest w Warszawie nieporównywalna z resztą kraju – nie dlatego, iż Warszawa jest centrum przestępczości finansowej, ale dlatego, iż jest centrum instytucji obowiązanych. Banki mające tu centrale, firmy inwestycyjne, kancelarie prawne z obowiązkiem raportowania, biura rachunkowe i pośrednicy nieruchomości – każda z tych instytucji prowadzi niezależny system analityczny. Klient, który jednocześnie korzysta z usług biura rachunkowego, agencji nieruchomości i banku, może zostać sprawdzony z trzech stron niezależnie – i żaden z tych podmiotów nie ma wiedzy o weryfikacji prowadzonej przez pozostałe.

Szczególnie wrażliwym obszarem są transakcje nieruchomościowe. Warszawa jest jedynym miastem w Polsce, gdzie standardowe ceny mieszkań regularnie przekraczają próg 15 000 euro za transakcję – a każda gotówkowa wpłata lub wypłata powyżej tej równowartości (ok. 65 000 zł) jest automatycznie rejestrowana przez bank i raportowana do GIIF na podstawie art. 72 ustawy AML. Zakup działki, wpłata zaliczki, rozliczenie remontu dużą jednorazową kwotą – wszystkie te operacje trafiają do systemu. W stolicy, gdzie rynek obraca dziennie dziesiątkami takich transakcji, automatyzm raportowania ma wymiar, jakiego nie ma nigdzie indziej w Polsce.

Osobną kategorię stanowią firmy rozliczające się z zagranicznymi pracownikami lub kontrahentami spoza UE. Regularne przelewy w walutach obcych, wypłaty dla osób z państw uznawanych za podwyższonego ryzyka, rozliczenia ze spółkami zależnymi – to codzienność dla tysięcy stołecznych firm i jednocześnie jeden z najczęstszych powodów wszczęcia postępowania analitycznego GIIF. W 2025 roku inspektorat prowadził 60 takich analiz wyłącznie w zakresie finansowania terroryzmu, we współpracy z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Co to oznacza dla Ciebie? Nie czekaj na blokadę – zaktualizuj swój profil finansowy

1. Wypełnij ankietę AML, jeżeli bank o nią poprosi. Ignorowanie jej jest interpretowane przez system jako odmowa współpracy. Zgodnie z art. 41 ust. 1 pkt 4 ustawy AML bank może wypowiedzieć ci umowę rachunku, jeżeli nie może zastosować środków bezpieczeństwa finansowego z powodu braku twoich danych. Środki trafią wtedy na rachunek techniczny banku – i żeby je odzyskać, będziesz musiał odwiedzić oddział i wypełnić ankietę i tak.

2. jeżeli twoje dochody zmieniły się znacząco – poinformuj bank samodzielnie. Zmiana pracy, premia, wpływ ze sprzedaży mieszkania, regularne zlecenia od nowego klienta – każda zmiana wzorca obrotów może wywołać alert. Proaktywna aktualizacja profilu w bankowości elektronicznej lub podczas wizyty w oddziale jest najskuteczniejszym sposobem, by system nie „poczuł” niezgodności.

3. Opisuj przelewy – precyzyjnie, zawsze. Tytułu „przelew” lub „dla mamy” nie wystarczy. Opis powinien zawierać: czego dotyczy operacja, między jakimi stronami i na jakiej podstawie (umowa, faktura, numer zlecenia, darowizna). Im bardziej lakoniczny tytuł, tym większe ryzyko, iż operacja trafi do kolejki weryfikacyjnej.

4. Nie dziel dużych płatności na mniejsze. Seria przelewów do tego samego odbiorcy, o zbliżonych kwotach, w krótkim czasie, jest dla algorytmu sygnałem wyraźniejszym niż jednorazowa wysoka kwota. jeżeli faktura opiewa na dużą sumę – opłać ją jednym przelewem, z precyzyjnym tytułem.

5. Darowizna od rodziny wymaga dwóch rzeczy: przelewu z pełnym opisem i – po przekroczeniu limitów – formularza SD-Z2. Limit dla zerowej grupy podatkowej wynosi 36 120 zł łącznie w ciągu 5 lat od tego samego darczyńcy. Formularz składa się do urzędu skarbowego adekwatnego według miejsca zamieszkania obdarowanego w ciągu 6 miesięcy od otrzymania środków. Niedopełnienie tego obowiązku nie uruchamia automatycznie blokady, ale naraża na podatek od darowizny bez prawa do zwolnienia.

6. jeżeli twoje konto zostało zablokowane – nie zwlekaj z dokumentacją. Bank musi zgłosić sprawę do GIIF w ciągu 24 godzin. Inspektorat ma 96 godzin na decyzję o utrzymaniu blokady. jeżeli w tym czasie sprawa nie trafi do prokuratury, środki powinny zostać zwolnione. Im szybciej dostarczysz umowy, faktury i wyciągi potwierdzające legalność środków – tym mniejsze ryzyko, iż sprawa przerośnie 96 godzin i prokurator dostanie czas na własne postanowienie o blokadzie, która może trwać do 6 miesięcy.

Idź do oryginalnego materiału