Informacje

Żołnierze GROM przechodzą surową selekcję / autor: Fratria / MK
Żołnierze GROM przechodzą surową selekcję / autor: Fratria / MK

Mordercza selekcja polskiej elity

Arkady Saulski

Arkady Saulski

dziennikarz Gazety Bankowej, członek zespołu redakcyjnego wGospodarce.pl, w 2019 roku otrzymał Nagrodę im. Władysława Grabskiego przyznawaną przez Narodowy Bank Polski najlepszym dziennikarzom ekonomicznym w kraju

  • Opublikowano: 27 marca 2024, 19:00

  • Powiększ tekst

Niedawny wypadek polskiego żołnierza wojsk specjalnych podczas szkolenia wysokogórskiego pokazuje jak trudna i niebezpieczna jest służba najbardziej elitarnych jednostek.

Przypomnijmy: podczas górskich ćwiczeń Jednostki Wojskowej Nil zginął w wypadku jeden z żołnierzy. Jak przekazał generał broni Marek Sokołowski, czasowo pełniący obowiązki dowódcy generalnego rodzajów sił zbrojnych:

Żołnierz miał 30 lat i brał udział w szkoleniu w Tatrach Wysokich, przygotowując się do zawodów w Szwajcarii

Jak dodał generał:

Jeszcze dziś będę miał wideokonferencję z dowódcą wojsk specjalnych i żołnierzami, którzy brali udział w szkoleniu. Na razie nie chciałbym spekulować. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi Żandarmeria Wojskowa pod nadzorem prokuratury

Jedno jest pewne - żołnierz zginął podczas szkolenia, podobnie jak kilku jego kolegów w ostatnich tygodniach. Nie jest to miejsce na spekulacje w materii takiej czarnej serii - nas interesuje coś innego - proces selekcji i szkolenia, jakim poddawani są nasi elitarni operatorzy.

Polska elita

Wśród polskich wojsk specjalnych należy wymienić następujące jednostki: Jednostka Wojskowa GROM, Jednostka Wojskowa NIL, Jednostka Wojskowa KOMANDOSÓW, Jednostka Wojskowa FORMOZA, Eskadra Działań Specjalnych. Każda z nich składa się z absolutnie najlepszych żołnierzy, starannie wyselekcjonowanych nie tylko spośród zawodowych wojskowych ale - od pewnego czasu - każdego kto się zgłosi, wypełni pewne ustalone wymagania i przejdzie selekcję.

Selekcja, czyli co?

No właśnie - czym jest owa selekcja? To proces odsiewu kandydatów, którzy sprostają wymogom stawianym przed operatorami wojsk specjalnych, i choć różni się ona w zależności od jednostki to pewne podobieństwa obowiązują w każdej formacji. skupmy się na naszej najbardziej znanej jednostce - JW GROM.

Jak mówił w rozmowie z „Polską Zbrojną” szef szkolenia JW GROM w trakcie selekcji „skanowany” jest każdy centymetr ciała i… psychiki żołnierza. Z tej przyczyny kandydaci nie mogą tylko opierać się na swej tężyźnie fizycznej, ale muszą także wykazać się inteligencją i pomysłowością.

A jednak to sprawność fizyczna najskuteczniej „odsiewa” kandydaytów:

Bywa, że na tym etapie odpada 70 procent kandydatów

A co dokładnie jest sprawdzane?

Nasze wymagania dotyczące sprawności fizycznej nie są tajemnicą. Bez problemu w sieci można znaleźć wskazówki i przygotować się do egzaminu. Aby zweryfikować sprawność fizyczną, kandydaci muszą m.in. biegać na dystansie 3000 i 100 m, wykonać skłony tułowia i podciągać się na drążku. Testujemy także inne umiejętności, takie jak pływanie czy walkę wręcz. Przy czym przy tej ostatniej nie skupiamy się na znajomości sztuk walki, lecz raczej na woli walki, niezłomności i determinacji

Mordercze góry

W kontekście niedawnej, tragicznej śmierci żołnierza bez wątpienia najbardziej istotne wydaje się teraz szkolenie i selekcja, które odbywają się w górach.

W trakcie sześciu dni w Beskidach i Bieszczadach kandydatów czeka najostrzejszy test. Jak wskazuje szef selekcji GROM:

Kandydatom, którzy przeszli wcześniejsze etapy selekcji, wyznaczamy miejsce, datę i godzinę rozpoczęcia etapu terenowego w górach. Mają mieć ze sobą plecak i sprzęt z listy, którą im podajemy. Wszystko ma ważyć nie mniej niż 20 kilogramów, nie wliczając wody i jedzenia. Zabronione są urządzenia elektroniczne, takie jak zegarki czy telefony, oraz jakiekolwiek sprzęty czy suplementy wspomagające sprawność fizyczną, kognitywną i regenerację, nie wolno też zabierać własnego pożywienia. Natomiast suplementy, odżywki oraz inne substancje, które kandydat już spożył, zostają bardzo szybko wypłukane z organizmu w czasie intensywnego wysiłku. Na trasie zostaje on zupełnie sam ze swoimi słabościami.

Same szczegóły taktyczne selekcji objęte są tajemnicą, choć wiemy, że sprawdzana jest nie tylko fizyczna wydolność, ale też umiejętność pracy w zespole, zdolności przywódcze, taktyka i wydolność psychiczna.

Ilu żołnierzy jest w stanie przejść selekcję i zostać operatorami elitarnych jednostek?

Zaledwie 10 procent.

JW GROM / autor: fot. Fratria
JW GROM / autor: fot. Fratria

Dał im przykład SAS

Warto tu wskazać, iż polska selekcja wzorowana jest na procesie selekcji do elitarnej, brytyjskiej jednostki SAS, która słynie z… morderczego procesu selekcji.

Śmierć polskich żołnierzy budzi słuszny smutek, jednak warto mieć na uwadze, że wszystkie wypadki miały miejsce właśnie w trakcie treningów naszych wojskowych - a szkolą się oni by bronić naszego bezpieczeństwa. Za to należą im się bezwzględny szacunek i uznanie.

Polska Zbrojna/ as/

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Zarząd NBP: to próba rozbijania podstaw państwa

Ćwierć biliona euro na „elektryki” poszło w piach

Tragedia w USA: Zawalił się historyczny most

Ranking lokat! Powiew wiosny w ofercie depozytów

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych