Afera w Kijowie. Fałszywe polskie akty urodzenia by uniknąć poboru

1 godzina temu

Prokuratura podała na swojej stronie, iż podejrzani oferowali mężczyznom podrobione polskie akty urodzenia dzieci. jeżeli klient miał jedno dziecko, dzięki sfałszowanych dokumentów stawał się ojcem bliźniąt rzekomo urodzonych w Polsce. Cała historia była przygotowana w wiarygodny sposób – żona poborowego miała rzekomo wyjechać za granicę z powodu wojny i tam urodzić.

Dzięki temu mężczyzna, jako ojciec trojga dzieci, mógł ubiegać się o odroczenie od służby wojskowej. Za sporządzenie fałszywych aktów urodzenia wraz z tłumaczeniami przysięgłymi podejrzani żądali od 6 do 10 tysięcy dolarów od jednego klienta.

Zarzuty w tej sprawie usłyszało małżeństwo – 30-letni mężczyzna i 26-letnia kobieta, którzy zarabiali na tworzeniu podrabianych dokumentów dla osób chcących uniknąć poboru.

W Kijowie zatrzymano również adwokata, który oferował klientowi uzyskanie orzeczenia o niepełnosprawności wyłącznie za 25 tysięcy dolarów.

Ustalono, iż 55-letni mężczyzna cierpiący na liczne schorzenia, które mogły stanowić podstawę do przyznania stopnia niepełnosprawności, zgłosił się do prawnika po pomoc. Adwokat przekonywał go, iż załatwienie sprawy bezpłatnie jest niemożliwe, a samodzielne zgłoszenie się do lekarzy skończy się na pewno odmową. Zapewniał, iż pomoże uzyskać dokumenty w ciągu dwóch miesięcy, ale za kwotę 25 tysięcy dolarów.

Adwokatowi przedstawiono zarzuty. Za to przestępstwo grozi mu kara do ośmiu lat więzienia wraz z konfiskatą mienia.

Idź do oryginalnego materiału